Zarys historii karate

Słowo karate składa się z dwóch części: kara - „pusta" i te - „ręka".

Pierwotny zapis słowa Karate nawiązywał do Chińskiej Dynastii Tang. Wyrażano w ten sposób fakt bezpośredniego powiązania stylów walki z Okinawy ze stylami Chińskimi, zwłaszcza ze stylu Białego Żurawia. W dawnych czasach dla tego co dzisiaj znamy jako Karate używano również innych nazw jak TO DE czy OKINAWA TE. W wieku XIX ukształtowały się trzy kierunki, których nazwy pochodzą od nazw miejscowości w jakich byli główni Mistrzowie. Wspomniane kierunki rozwoju ówczesnego Karate to Shuri Te (Mistrz Sokon Bushi Matsumura), Naha Te (Mistrz Kanryo Higaonna) i Tomari Te (Mistrz Kosaku Matsumura). Słowo Karate w dzisiejszym rozumieniu „pusta ręka” napisał w roku 1906 Mistrz Chomo Hanashiro jednak dopiero Mistrz Gichin Funakoshi wyjaśnił zmiany w pisowni i powszechnie zaczął używać nazwy Karate w dzisiejszym znaczeniu tego słowa. W roku 1936 na spotkaniu Mistrzów na Okinawie, zatwierdzono ostatecznie aktualną pisownię słowa Karate.

Jest to więc „sztuka walki pustą dłonią”. Skąd się wziął taki pomysł? Otóż po włączeniu do cesarstwa Japonii słynącej z tradycji rycerskich wyspy Okinawy, aby zmniejszyć ryzyko buntów, wprowadzono w nowej prefekturze zakaz posiadania broni. Odpowiedzią mieszkańców było twórcze połączenie własnych tradycji walki wręcz z analogicznymi systemami chińskimi. Tak powstała sztuka walki „pustą dłonią”, którą znamy i praktykujemy do dziś. W roku 1922 zaproszono do centralnej Japonii Gichina Funakoshiego – uważanego obecnie za ojca nowoczesnego karate – by zaprezentował tradycyjny styl walki pochodzący z Okinawy. Funakoshi był mistrzem (Sensei) i nauczycielem karate, który wszystkie umiejętności zdobył na rodzinnej wyspie. Entuzjastyczne przyjęcie pokazu skłoniło go do pozostania na Hondo i uczenia Japończyków sztuki walki. Wkrótce Funakoshi miał wielu uczniów i specjalną salę treningową zwaną dojo. Budynek, w którym się znajdowała, nazywał się Shotokan. Shofo to literacki pseudonim mistrza, a kań oznacza po prostu „miejsce ćwiczeń”. Nazwa szybko się przyjęła i w niedługim czasie o uczniach Funakoshiego mówiło się, że praktykują „karate Shotokan”. Te proste fakty są dla mnie podsumowaniem i symbolem piękna karate. Nawet w nazwach nie ma niczego zbędnego – są proste i rzeczowe jak cały system treningowy, który opisują. Jest to trening ambitny i trudny, a zarazem bardzo konkretny. Shotokan jest dziś najpopularniejszym na świecie stylem, który osobiście uprawiam od dwudziestu lat.

DALSZY ROZWÓJ KARATEKA ŚWIECIE

Po sukcesie Funakoshiego zakładano w Japonii kolejne szkoły karate, w których uczono według tych samych ogólnych zasad. Z biegiem czasu pojawiały się niewielkie zróżnicowania związane z odmiennym akcentowaniem poszczególnych technik przez różnych instruktorów. Ludzie Zachodu po raz pierwszy poznali smak karate pod koniec wojny światowej
i w okresie okupacji Japonii przez wojska alianckie. Wschodnia sztuka walki zaczęła przenikać do Europy i Stanów Zjednoczonych, głównie dzięki japońskim mistrzom z JKA (Japońskiego Związku Karate), których zapraszano na Zachód – podobnie jak w latach dwudziestych Funakoshiego do Japonii. Nowa, śmiertelnie groźna sztuka walki wywoływała powszechny entuzjazm, a zachodnie media fascynowały się jej aspektem mistycznym. W początkach lat sześćdziesiątych mistrzowie karate dotarli do Wielkiej Brytanii. Największy wpływ na rozwój tej dyscypliny w świecie zachodnim mieli dwaj mistrzowie japońscy – Sensei Enoeda i Sensei Kanazawa; obaj nadal uczą i prowadzą treningi. To oni wyszkolili pierwszą generację brytyjskich karate-ka (praktykujących karate), którzy otrzymali czarne pasy. Wielu z nich ma dzisiaj status samodzielnych mistrzów.

KARATE DZIŚ

Istnieje wiele stylów karate oraz setki związanych z nimi organizacji. W ciągu minionych trzydziestu lat nastąpiło znaczne zróżnicowanie stylowe, a sama ilość działających obecnie klubów i szkół może przyprawić nowych adeptów o zawrót głowy. Mogę mówić tylko o tym, czego sam doświadczyłem, a ponieważ trenowałem z mistrzami wszystkich uznanych stylów, wiem, że nie ma wśród nich „najlepszego” i „najgorszego”. Wiem również, że karate Shotokan – nawet teraz, po dwudziestu latach – jest nadal poważnym wyzwaniem i pozwala sprostać wymaganiom innych stylów.

DLACZEGO WŁAŚNIE KARATE?

Zagospodarowanie czasu wolnego nie miało nigdy tak wielkiego znaczenia społecznego jak dziś. Mamy do dyspozycji wszystkie sporty możliwe do wyobrażenia. Co skłania ludzi do zgłębiania tej trudnej sztuki, skoro mogą uprawiać kolarstwo górskie, wspinaczkę i biegać maratony? Nie ma na to pytanie jednoznacznej odpowiedzi. Każdy, kto decyduje się na karate, ma własne motywy. Jedno nie ulega wątpliwości – jest to dyscyplina bardzo trudna. Odsetek osób, które ją porzucają, jest większy niż w jakiejkolwiek innej znanej mi działalności. Mogę mówić tylko za siebie. Prowadzę treningi karate, ponieważ stanowi ono wyzwanie. Pojawiają się w nim ważne pytania dotyczące umysłu i ciała. Dla mnie nie jest to sport, choć występuje w nim element rywalizacji. Karate jest raczej żywą sztuką walki – systemem ćwiczeń, utwardzających ciało i wzmacniających umysł. Rodzaj motywacji do uprawiania karate zależy od sytuacji życiowej, trzeba jednak pamiętać, że nie jest to zajęcie zarezerwowane dla osób młodych bądź starszych wiekiem. Wiek i pleć nie są decydują o postępach, ogromne znaczenie ma natomiast siła charakteru. Moja najlepsza uczennica (która została później moją żoną) zaczęła trenować przed trzydziestką, a moja najstarsza córka – w wieku pięciu lat (nie mogłem znaleźć dla niej opiekunki!). Obie wyniosły z treningów ogromne korzyści. Ktoś, kto pragnie sportowej rywalizacji, uprawiając karate będzie mógł jej doświadczyć. Ci, którzy chcą wiedzieć, jak czuje się człowiek przełamujący dłonią stos dachówek, będą mieli szansę to sprawdzić. Są to jednak tylko efekty uboczne. Karate-do (droga karate) jest przede wszystkim dla tych, którzy chcą posiąść sztukę dyscyplinowania umysłu i ciała, przezwyciężania lęków i stawiania czoła nowym wyzwaniom.

„Karate jest sztuką życia”.

CZEGO NALEŻY OCZEKIWAĆ

Z uwagi na niebezpieczeństwa związane z ćwiczeniem uderzeń i kopnięć wymierzonych w ludzi, trening karate jest
w najwyższym stopniu zdyscyplinowany i zorganizowany. Wchodząc na salę treningową, nie powinniśmy się dziwić, jeśli spotkamy osoby o różnym poziomie zaawansowania. Większość klubów nie dysponuje wystarczająco dużą przestrzenią, by organizować oddzielne zajęcia dla początkujących. Może się więc zdarzyć, że nowicjusz stanie w jednym szeregu z kimś, kto posiada czarny pas. Nie powinno to być przyczyną problemów, ponieważ dobry instruktor potrafi zająć się należycie wszystkimi ćwiczącymi. Na pierwszych zajęciach może pojawić się odrobina tremy, nie trzeba się jednak tym przejmować, jest to bowiem zwykle czynnik mobilizujący. Podczas treningu zdarzają się momenty odpoczynku lub chwilowe przerwy w działaniu. Nie należy się wówczas wyłączać, lecz przeciwnie – obserwować grupę, nie pozwalając sobie na błądzenie umysłu. Obserwując innych i słuchając instruktora, można się wiele nauczyć – nawet wtedy, gdy samemu nie wykonuje się omawianych technik. Każde zajęcia rozpoczynają się od formalnego ukłonu przed instruktorem, po którym następuje rozgrzewka ogólna przygotowująca do właściwego treningu. Trening trwa zwykle od 1 do 2 godzin i składa się z elementów pokazanych na następnej stronie. W końcowej części każdego treningu wykonuje się pod kierunkiem instruktora ćwiczenia rozciągające, które zapobiegają usztywnieniu mięśni, mogącemu zdezorganizować pracę w następnych dniach. Na końcu treningu ćwiczenia te wydają się łatwiejsze niż na początku, ponieważ mięśnie są rozgrzane i elastyczne. W tym miejscu muszę wszystkich ostrzec, że w początkowych fazach treningu karate używa się takich mięśni, o których istnieniu nie miało się dotąd pojęcia i które po zajęciach będą bolały. Dotyczy to nawet osób bardzo sprawnych fizycznie. Jest to jednak dobry ból – proszę mi wierzyć. Przedstawiony tutaj format zajęć nie jest raz na zawsze ustalony. Różni nauczyciele rozmaicie go realizują. Dobry karateka oczekuje rzeczy nieoczekiwanych, nic go więc nie zaskakuje.

wydarzenia

Nazwa wydarzenia
Nazwa wydarzenia
Nazwa wydarzenia
Poprzedni
Następny

nagłówek

Sed ut perspiciatis unde omnis iste natus error sit voluptatem accusantium doloremque laudantium, totam rem aperiam, eaque ipsa quae ab illo inventore veritatis et quasi architecto beatae vitae dicta sunt explicabo.

nagłówek

Sed ut perspiciatis unde omnis iste natus error sit voluptatem accusantium.

tlo1
Close Menu